kasztany
Jesień już przyszła. Kasztanów całe worki zbieramy z Tymkiem w parku na Cytadeli.
Za Młynarskim …”Przez kolejne grudnie maje Każdy goni jak szalony A za nami pozostaje Sto okazji przegapionych
i co ja mam napisać??? … i co ja mam zrobić ze sobą ??? ech … jakie jest moje „fado” ???
Myśli moje pobłądziły również ku Niebu. Trudno nie wierzyć w nic – śpiewa Adam Nowak. Tak. Trudno. Ale trudno też wytrwale kroczyć obraną drogą wiary. Ot i tyle.
Chwila przerwy między pracą a domem – kawa z Baileys’em i kawałek sernika czekoladowego, który upiekłam dzięki inspiracji Iwowii. Odpoczywam. Oddycham.