March 19, 2010 - Napisane przez Jaskoolka- 0 Komentarzy
Rysiu ruszył w drogę, w którą nikt z nim iść nie może. Poszedł sam. My zostaliśmy ze świecą w ręce, modlitwą na ustach, łzami w oczach, smutkiem w sercu i wewnętrznym przekonaniem, że teraz już nie cierpi, że idzie spokojnym krokiem, również ze łzą w oku, ale się do nas uśmiecha.
March 18, 2010 - Napisane przez Jaskoolka- 0 Komentarzy
“Dlaczego?” pyta Tymek w korytarzu. Ja zdejmuję buty.”Bo gdy połkniemy pastylkę marudzenia, to twarz zaczyna się dziwnie wykręcać w grymasach ;)”
March 12, 2010 - Napisane przez Jaskoolka- 0 Komentarzy
ależ mnie nosi !!! to ta wiosna chyba !!! już jest tuż tuż, za plecami, za najbliższym narożnikiem w najbliższym zaułku świata
a że się weekend właśnie zaczyna to słucham sobie:
i co? nogi same chodzą …
idziemy z Martą ulicą i skaczemy!
śmieję się do łez
płaczę też łzami
tańczę wchodząc po schodach do firmy chwilę przed […]
March 9, 2010 - Napisane przez Jaskoolka- 0 Komentarzy
Jutro minie 7 lat jak na świecie pojawił się Tymoteusz. Wzruszam się na myśl o jego narodzinach. Tak bardzo czułam jak się rodzi, jak współpracujemy ze sobą - on i ja i Krzyś, jak chcemy wyjść sobie na spotkanie. Trudno opisać.