Rysiu

rysiu_01.jpg Rysiu ruszył w drogę, w którą nikt z nim iść nie może. Poszedł sam. My zostaliśmy ze świecą w ręce, modlitwą na ustach, łzami w oczach, smutkiem w sercu i wewnętrznym przekonaniem, że teraz już nie cierpi, że idzie spokojnym krokiem, również ze łzą w oku, ale się do nas uśmiecha. Czytaj dalej Rysiu

Nosi mnie

ależ mnie nosi !!! to ta wiosna chyba !!! już jest tuż tuż, za plecami, za najbliższym narożnikiem w najbliższym zaułku świata 🙂

a że się weekend właśnie zaczyna to słucham sobie:

i co? nogi same chodzą … 🙂
idziemy z Martą ulicą i skaczemy!
śmieję się do łez
płaczę też łzami
tańczę wchodząc po schodach do firmy chwilę przed 6 rano
wtulam się w Krzyśka
piszę smsy wiosenne
martwię się po cichu, żeby tempo życia nas nie zabiło

odpędzam smutek – wyciągam dłoń, aby nie pozwolić spaść z urwiska –  piję sok marchwiowy

życie … wiosna … dobry czas