zawodowo

Udało się! Jestem dumna z siebie i z ludzi, z którymi pracowałam i pracuję. Jestem zadowolona ze wspólnie spędzonego czasu i wsparcia jakiego sobie udzielaliśmy. Pierwszy raz tak bardzo namacalnie czuję swój własny wypracowany sukces zawodowy. I, że w tym wszystkim tak bardzo udało mi się być sobą, bez udawania i wkładania masek. Ufff … co za ulga. A Warszawa bywa piękna – wieczorem, o zachodzie słońca z 25 piętra hotelowego 🙂

m_igp6761-1.jpg

m_igp6772.jpg

zadbaj o mnie, proszę

Jadę. Wieczorna ulica Poznania, wrzesień, zimny i taki listopadowy. Ty – maluchu mały jak dwie zapałki – jesteś, ale jakby Cię nie było. A w sercu rodzi się pragnienie, aby ktoś zadbał o mnie, o nas, przytulił właśnie teraz, obsypał buziakami, był. Bez mojego mówienia, że właśnie teraz tego potrzebuję, bez słów. Czytaj dalej zadbaj o mnie, proszę

na śpiąco

Spoglądam wczoraj (i nie tylko wczoraj) na twarz Marteczki, śpiącej Marteczki 🙂 i oczu oderwać nie mogę. To jest takie cudowne piękno, niemożliwe do nazwania nawet. Później idę do Tymka, przytulanki u jego policzka – wierny Piesio i kolorowa kukiełka rodem z Lilo i Stich. Zachwycam się spokojem, równym oddechem, błogością i odpoczynkiem. Jak dobrze móc patrzeć na spokojnie śpiące dziecko 🙂