kuchenne zabawy

Tymek zamienił się dziś w cukiernika i upiekł z moją pomocą szarlotkę, której zapach właśnie rozchodzi się po naszym domostwie. „Mamo, pieczenie ciasta to taka zabawa, prawda?” Zabawa a jakże.



wartość skarbu

Skarb, który wpadł w moje ręce – przypadkowo i nieoczekiwanie – codziennie nabiera większej wartości. Codziennie trudniej o niego zadbać, codziennie jednak wartość jego dla mnie rośnie … czasami tylko łzy bezsilności wyciska z oczu, bo mimo starań nie udaje się ochronić go przed nieprzewidywalnością świata i złożonością zdarzeń … ale staram się być wystarczająco […]



planszówkowo

weekend miły, planszówkowy, w leśnym przyczółku … dobry czas



urodzinowo

12 lat. Nie chce być inaczej. Ani mniej ani więcej. Przez te 12 lat Marta z niemowlaka zmieniła się w dziewczynkę, a teraz z mienia się w kobietkę – ciekawie jest to obserwować, czasami trudno temu podołać, aby towarzyszyć jej w tym wzrastaniu. Towarzyszyć, a nie udupiać. Marta, Marcia, Marteczka, Tuśka. Na zawsze będzie symbolem […]



jak bateria słoneczna

Jak dobrze, że słońce wróciło do dziennego harmonogramu Tyle energii daje mi światło słoneczne. Jestem jak bateria słoneczna. Zeszły tydzień poważnie nadwyrężył moje zasoby. Od wczoraj chłonę słoneczną energię. Ładuję akumulatory – słońce, ruch, wiatr we włosach i resztki jesieni za oknem. To niebywałe jak bardzo zmienia się świat w promieniach słońca



Było dużo śmiechu …

i dobrej zabawy. Marta na świętowanie swoich 12 urodzin zaprosiła wąskie grono tych najbliższych jej nastoletniemu sercu. Siedząc w pokoju Tymka i bawiąc się ze Staszkiem miałam niezwykłą przyjemność słuchać głośnego i serdecznego śmiechu towarzyszącego dobrej zabawie. Szalenie się cieszę z tego, że dziewczyny bawiły się aż tak dobrze, że stwierdziły iż następne urodziny robią […]



wyciszenie

jest mi potrzebne jak sen … bo przecież to powiązane jest ze sobą – sen i wyciszenie. Codzienne poranne przemierzanie drogi do pracy na dwóch kółkach jest terapeutyczne, wyciszające negatywne emocje. Ale sen spokojny i nieprzerwany także jest mi potrzebny :), a Staszek jakby o tym nie wiedział, a właściwie to jego zęby pozostają nieczułe […]



kolorowo

Nie mogę się nadziwić kolorom, jakie mnie otaczają. Nie umiem tego wyrazić słowami. Taki bezsłowny zachwyt nad światem. Widać go w oczach i na twarzy, i w uśmiechu. Tyle liści w których można brodzić, które fantastycznie szeleszczą pod stopami, które Tymek układa w bukiety. Feeria barw. A jak w górach musi być cudnie!!! Jak dobrze, […]