z cyklu: małe radości

jutro mogę obudzić się – kiedy się obudzę kiedy Staszek mnie obudzi mogę zupełnie zignorować godzinę 5:15 i nic sobie z niej nie robić cudowne uczucie



Say it to me now

wiele różnych myśli biegnie mi przez głowę przebiegają bez zatrzymania się obijają, zawracają, kręcą w kółko przytłacza mnie codzienność, zabieganie, brak dystansu, stan konta, nie zwiastujące nic pomyślnego wskaźniki, niepewna przyszłość, brak wiary w siebie, we własne możliwości i siły … czuję się taka słaba



kartka z marzeniem

Nie mogę się dziś napatrzeć na poranne niebo. Choć z poziomu okna w tramwaju linii 13 nie widać zbyt wiele, to mimo wszystko to, na co patrzę zachwyca. Z jednej strony księżyc prawie w pełni, z drugiej strony wschodzące słońce z udrapowanymi wokół chmurami w odcieniach granatowo – pomarańczowo – łososiowych. Świetliste to wszystko. Urzeka.



napęd na tylne koła

za Tatą



pragnienia

Pragnienia jak drogowskazy?



Magda zawiodła mnie …

… do Waglewskiego, ale innej piosenki a ja trafiłam na taką oto: