idzie nowe

Koniec kwietnia. Piękna wiosna wokół. Mnóstwo zapachów – zarówno w okolicach 6 rano na trasie rowerowej, a jeszcze bardziej pod wieczór. Bez już zakwitł, niedługo czas będzie na akację. Uwielbiam wiosnę. Ta pobudka w przyrodzie ładuje moje akumulatory. I tak bardzo bardzo bardzo się cieszę, że śmigam codziennie rowerem tych kilkanaście kilometrów i mogę oglądać, wąchać i chłonąć świat i życie dokoła.  Czytaj dalej idzie nowe

wdzięczność z połączenia

No dobra napiszę to sobie :), spiszę, ale nie opiszę.

Lubię książki, szczególnie fantasy, ale również sensację czy historię. Lubię muzykę. Uwielbiam obserwować ludzi. Uczę się od dzieci. Jestem Kobietą. A wszystko to mogę połączyć pracując dla siebie w księgarni muzycznej czy w studium, gdzie ja, muzyka, człowiek, pasja i rozwój splatają się, przeplatają. To ważne. Bardzo. Owo splatanie i łączenie. Czytaj dalej wdzięczność z połączenia

Pomysłowe mamy

„Jesteś przecież przedsiębiorczą mamą” – powiedziała mi ostatnio Magda zapraszając do podzielenia się wiedzą i doświadczeniem w temacie obsługi Klienta. Ha! Nigdy tak o sobie nie pomyślałam. I nadal nie myślę. Ale zaciekawiło mnie jak sprawa układa się w mojej głowie. Przedsiębiorczość kojarzyła mi się do niedawna z przedmiotem na studiach ;). Od niedawna zyskuje w moich oczach praktyczny wymiar. Czytaj dalej Pomysłowe mamy

dziecko

Powiem jedno. Choć może się powtarzam.
Nie mogę nadziwić się dziecku.
Jako świadek naoczny jego rozwoju.
Zawsze zadziwia mnie ta konstrukcja.
Niepowtarzalna. Jedyna. Doskonała.

Uwielbiam obserwować dziecko.

bezcenne

Wiecie co jest bezcenne? Życie, które czuję przede wszystkim, kiedy przekraczam próg przedszkola, jadę rowerem w strugach deszczu, siedzę w gronie Świetnych babek z OP, śmieję się na korytarzu czy w kuchni – między spotkaniami i projektami, czytam Zorkownię, jadę do Zielnik, biorę na ręce Kacperka czy Zuzkę, idę w góry, masuję bolącą nogę Staszka, czuwam przy umierającym Tacie, jestem na zebraniu w gimnazjum, fotografuję piłkarskie poczynania, Czytaj dalej bezcenne