tato, mój Tato

Cztery lata temu przebyłam drogę do Zielnik w najdłuższym z możliwych czasów. Nigdy dłużej nie jechałam. Tato odchodził. Dziś przemierzałam ten sam odcinek drogi i wspomnienia ożyły. Tato, co takiego zasiałeś razem z Mamam we mnie, w Ani, w Terce, że jesteśmy sobie bliskie? Zasiałeś i pielęgnowałeś, aby wzrastało – przez każde przytulenie, buziaki, wspólny […]



cv

Dostałam dziś od Krzyśka link-prezent. Nie sposób go zatrzymać tylko dla siebie. Mówi – podaj dalej. Przeżyłam to 9 lat temu – to działa. Dobrze sobie przypomnieć w obliczu zmian, przemian i nowych wyzwań [dla nie znających włoskiego: napisy do włączenia po prawej – druga mała ikona]



sama mnie droga poprowadzi

Marta i jej cud życia. Marta i jej guz. Przyszedł niespodziewanie, lecz nie bez zapowiedzi.



dać szansę

Marzenia się spełniają. Musimy tylko dać im szansę.



… przychodzi spoza nas

Przestrzeń na spotkanie z człowiekiem może zaistnieć wówczas, kiedy wyłączę krytyka. Tego własnego wewnętrznego, co w głowie głównie jest zlokalizowany, który w mniejszym czy większym stopniu strofuje mnie i poprawia, ale tego zewnętrznego również.



za kubek wody

Tak bardzo, bardzo dziękuję za ludzi, których spotykam na swoim szlaku.