Ostatnia trzydziestka

Tyle serdeczności i miłości dziś otrzymałam, jakby kto wręczył mi najpiękniejszy bukiet kwiatów. I w tym bukiecie mimo, że najróżniejsze kwiaty zawiera, wszystko współgra – i kolory i zapachy.
Życie. Ludzie. Jak ja się cieszę się, że żyję tu i teraz. Że doświadczam, że otrzymuję tak wiele.
Jestem wdzięczna za to moje jaskółcze życie. Dziękuję. Kropka. Nic więcej powiedzieć dziś nie umiem.

Wrocław i nieoczekiwane odpowiedzi

Nic nie dzieje się bez przyczyny.
Cały czas wraca do mnie to stwierdzenie, cały czas przekonuję się, że tak właśnie jest.

Dziś potwierdzenie przychodzi do mnie we Wrocławiu, na zajęciach z psychologii muzyki.
Odnoszę wrażenie, że jednym z głównych powodów, dla których tu jestem, są właśnie te wykłady.
Układam sobie w głowie jak funkcjonują i dlaczego właśnie tak moje dzieci, nasza rodzina, nasz dom.
Dlaczego tak trudno w ostatnim czasie zrozumieć Martą, porozumieć się z Tymkiem.
Każdy wyjazd do Wrocławia to nabranie dystansu, możliwość odsunięcia się na chwilę od codzienności na odległość, która pozwala złapać szerszą perspektywę. Łapię ją w sposób szczególny na zajęciach z psychologii muzyki. Czytaj dalej Wrocław i nieoczekiwane odpowiedzi

Kochać, akceptować i wymagać …

ale nade wszystko mieć czas.
To bardzo prawdziwe słowa Pani Alicji, nauczycielki skrzypiec w książce Ani Czerwińskiej-Rydel Tajemnica Matyldy.

Książkę zdobyłam na allegro, bo nakład się już wyczerpał, a wznowienia nie ma.
Lubię książki pani Ani. Książki dla dzieci.
A historia Matyldy mnie urzekła, choć prosta jest i życiowa.
Zwyczajnie mądra – dla dziecka i dla dorosłego.
Może dla dorosłego bardziej? Czytaj dalej Kochać, akceptować i wymagać …