piątek wieczorem

Padam na twarz, ale zadowolona jestem z dzisiejszego intensywnego dnia. Za to weekend zapowiada się spokojnie i z robieniem rzeczy, na które ma się ochotę , a to nastraja pozytywnie. Dzieciaki zrobiły dziś kartki bożonarodzeniowe własnego pomysłu, jutro mamy w planach pieczenie pierników, odwiedziny na jarmarku świątecznym w szkole u Białej i wycieczkę „only with [...]



kolorowo

Nie mogę się nadziwić kolorom, jakie mnie otaczają. Nie umiem tego wyrazić słowami. Taki bezsłowny zachwyt nad światem. Widać go w oczach i na twarzy, i w uśmiechu. Tyle liści w których można brodzić, które fantastycznie szeleszczą pod stopami, które Tymek układa w bukiety. Feeria barw. A jak w górach musi być cudnie!!! Jak dobrze, [...]



rowerowo

Codzienna jazda rowerem, pokonywanie siebie i drogi pod górę między Rusałką a Ogrodami. Odpoczynek dla myśli. Tylko równe tempo pracy nóg, hamulec i znów równe tempo pracy nóg i oddech. Dobre to, bardzo dobre. Kiedy jadę często myśli uciekają w stronę Tatki. Podobną drogę pokonywał codziennie przez kilkanaście lat. Zima czy lato Tato jeździł na [...]



muzyka na dziś



255 dni

Licząc od samiutkiego początku tego roku, minęło 255 dni, kiedy żyłam innym rytmem. Z początku wiele godzin przeleżanych, wiele książek przeczytanych. Chodziłam coraz wolniej, nie spieszyłam się, odpoczywałam. A przede mną rósł brzucho. Potem nastąpił dzień przesilenia i na świat przyszła mała istotka nazwana Staszkiem. I czas przyspieszył.



ten, kto działa

W kalendarzu sprzed kilku lat znalazłam kartkę z cytatem: „Nie ten się liczy kto krytykuje. Nie ten, który wskazuje na słabe punkty. Nie ten który wie jak można zrobić lepiej. Szacunek należy się temu, który działa.”



Rakieta, mur, ziemia, rakieta

Odbijam piłeczkę tenisową. Piłka, rakieta, mur, ziemia, rakieta, mur, ziemia, rakieta. Widzę Tatkę – 20 lat temu. Lubił chodzić na ścianę za Wildzie, gdzieś przy Drodze Dębińskiej i odbijać sobie piłkę o ścianę. Dobrze mu szło. Czasami mnie zabierał i uczył jak dobrze odbijać, aby piłka była posłuszna. I tak spędzaliśmy wspólnie czas. 20 lat, [...]



wszystkim mamom …

Hmmm – przeczytałam siedząc w kawiarni – w pierwszym dniu bez Staszka przy boku. Łza zakręciła się w oku. Jak bardzo źle siebie czasami traktuję. A wystarczy odrobina czułości i wyrozumiałości: „(…) Młoda mama potrzebuje nawyku regularnego dbania o siebie, żeby nie zatracić się w macierzyństwie. (…) Potrzebuje wzmacniać ciało i umysł, praktykować nawyki doceniania [...]