początki

Robię wszystko tylko nie to, co powinnam.
Zamieniam pracę nad strategiami i celami, na mycie okien i sprzątanie.
Dlaczego? Trudno o motywację? No przecież jest – wolność, spełnienie, sprawstwo. To mało?
A może zbyt wiele.

No dobrze. Odkładam zatem szmatki. Zostawiam okna i podłogi.

I od czego tu zacząć? Gdzie się podział początek tego kłębka (myśli) …?

[dobrze jest patrzeć przez czyste okna]

Poranek

W środę niebo było pomalowane niebiesko białą farbą, do której komuś domieszało się odrobinę szarej.
Pachniało bzem i akacją, która powoli zaczyna kwitnąć. Żółta akcja pierwsza, a za nią ta biała.
Mijam kilku rowerzystów, niezbyt dużo samochodów jest na ulicach.
Nad Rusałką cisza i zapach jeziora, takiego porannego z lekką mgłą przy powierzchni.

Słońce już wysoko, choć to dopiero szósta. Czytaj dalej Poranek

dane szukane wzór

Temat „szkoła” powraca jak bumerang.
Poruszamy się z Marcią po omacku.
Co macamy?
System. Wymagania. Oczekiwania.

Zadanie jest o tyle trudne, że dane jakie są na wejściu, są zbyt ogólne.
Trudno określić więc wzór, z jakiego należałoby skorzystać, aby znaleźć rozwiązanie.
I w konsekwencji rozwiązania są albo nie trafione, albo trafione w kilkunastu procentach …

No, ale nie złożyłam jeszcze broni. Marta również.
Zadaję sobie pytanie: czy to musi być walka?
Jeszcze tydzień temu, po wizycie w szkole, rozmowach byłam pełna entuzjazmu i energii.
Dziś skrzydła zostały podcięte i muszę się pilnować, aby nie lecieć prosto w dół 😉
Czytaj dalej dane szukane wzór

piątek wieczorem

Padam na twarz, ale zadowolona jestem z dzisiejszego intensywnego dnia. Za to weekend zapowiada się spokojnie i z robieniem rzeczy, na które ma się ochotę :), a to nastraja pozytywnie. Dzieciaki zrobiły dziś kartki bożonarodzeniowe własnego pomysłu, jutro mamy w planach pieczenie pierników, odwiedziny na jarmarku świątecznym w szkole u Białej i wycieczkę „only with my man” na małe zakupy prezentowe.