siła marzeń, siła szczęścia

Oglądałam kiedyś taki film „W pogoni za szczęściem”. Sceptyk powiedziałby: „Ładna bajka”. Nie jestem sceptykiem. Dla mnie to nie bajka. To siła do działania, do życia, do realizowania marzeń. Bo jeśli masz marzenia to chroń je i spełniaj je. To daje ogromną siłę. I nie daj sobie nigdy wmówić, że czegoś nie potrafisz. Ludzie mówią, [...]



światłość

Światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnie



rodzi się

Optymizm, przez który życie ma kolory, Radość, która pozwala nie dawać się smutkowi, Marzenia, przez które życie jest pełniejsze, Miłość, przez którą życie nabiera sensu. Niech się rodzi choćby ten jeden raz w roku, w sercu. To świat będzie lepszy.



i jeszcze jedno …

takie drżenie serca mam dziś. Skąd się bierze – nie wiem dokładnie. Ale przejmuje mnie i radość, i troska, i smutek. Dziwne zestawienie. Ale tak właśnie jest. Wybuchłabym płaczem i jednocześnie skakała z radości. Kiedy myślę o życiu, swoim życiu i innych, o niepowtarzalności życia, chwil, które się na nie składają, przejmuje mnie wzruszenie. I [...]



Siadam dosłownie na …

… chwilę. Staszek zasnął popołudniowo. Łapię więc chwilkę dla siebie, zanim wpadnę w wir porządków przedświątecznych, przygotowań, sprzątania sobotniego. Taka myśl do mnie przyszła, kiedy z Iną siedziałyśmy niedawno w Chimerze



iść, nawet kiedy wiatr w oczy …

Tak bardzo ważne jest branie swego życia w swoje ręce … póki tego nie robię, póki nie stawiam jasnych granic innym, którzy chcą podporządkować sobie i swoim celom moje życie, mój czas, moje myślenie,



marketing progowy

Godzina 16:32. Dzwonek do drzwi. Idę nie mając ochoty na spotkanie z osobą po drugiej stronie. Otwieram, a tam „odstrzelona” kobitka, której momentalnie – w chwili otwarcia drzwi – włącza się głos i trajkoce tak przez 5 minut przedstawiając mi jedyną w swoim rodzaju promocję perfum o cudnym zapachu kwiatu japońskiej wiśni, producenta marek takich [...]



Mikołaj z dzieciństwa

Kamienica na Pamiątkowej. Nasze mieszkanie – ciepłe i przytulne choć duże. W wieczór przedmikołajkowy zawsze wyciągałyśmy z siostrami największe buty – kozaki jasna sprawa i najpierw pastowałyśmy, a potem szczotkowałyśmy na wysoki połysk. Następnie buty stawiane były przy piecu w kuchni.