wakacyjny wdech

Wakacje już tuż tuż. Bardzo na nie czekam – choć nieczęsto o nich myślę. Pakowania część pierwsza za nami. Jutro ciąg dalszy. Cudownie jest wyjeżdżać na wakacje. Tam życie nabiera innego rytmu. Można powiedzieć, że spokojniejszego, ale nie będzie to do końca prawdą. Po prostu innego. Nie robię rzeczy, które są przypisane do domu. Spędzam [...]



wolność (od)słowa

Stoję na przystanku. Nieprzyjemnie wieje i zawiewa. Jeden autobus wypadł, drugi się spóźnia. Ma to o tyle znaczenie, że jest mi coraz zimniej i myśli w głowie mi drętwieją, a także uszy mi więdną z powodu nadmiaru słowa „kurwa”, od którego nie mogę uciec …



trzy intensywne dni

Przewodnik i mapa intensywnie używane. Wiele schodzonych ulic i uliczek.



Rzymska wycieczka

Rzym jest piękny, wieki i pełen samochodów. Starożytność styka się tu ze współczesnością. Czasami w śmiesznym zestawieniu. Mnóstwo ludzi, kultur i sprzedawczyków, wąskich, uroczych uliczek i pysznych lodów. Snucie się po uliczkach i odkrywanie tego co, za zakrętem, sprawia niezłą frajdę.



chwile z morską bryzą

słowa za małe aby pomieściły i szczęście i radość, i smutek, i łzy, i szaleństwo



bieszczady

Wędrując po bardzo wietrznym Bukowym Berdzie, zmierzając do źródeł Sanu, wspinając się na Połoninę Caryńską, pijąc herbatę w Biesach i Czadach czy w Siekierezadzie, wszędzie tam jest mi tak dobrze, że pokuszę się o stwierdzenie, że to jest przedsionek nieba



Poszedłeś …

Poszedłeś do Natalii, aby po 21 latach zaopiekować się nią, teraz Ona ma Tatkę dla siebie … Poszedłeś zagrać z Dziadkiem Marysiem w szachy … Poszedłeś w ślady Babci Marysi … Poszedłeś spotkać się z Rysiem …



jeszcze jeden dzień

Przywołuję te najszczęśliwsze wspomnienia, aby mi serce nie pękło z żalu i bezradności.