Jeden dzień jak tysiąc lat

Jeden dzień jak tysiąc lat, tysiąc lat jak jeden dzień.

Jestem drobinką w porównaniu z Umysłem, który zaprojektował świat, wprowadził „long time ago” jedną cząsteczkę w ruch, z której wyewoluował świat, jaki znam. W pigułce ów Umysł podaje nam to przy każdych narodzinach: z dwóch połączonych komórek powstaje najbardziej skomplikowana organizm-fabryka świata – człowiek. A wszystko to w ciągu 9 miesięcy.

Dziś przyszła do mnie myśl-zrozumienie, myśl-olśnienie: ewolucja nie stoi w opozycji do Księgi Rodzaju. Umysł, którego nie jest w stanie nikt pojąć, bo albo skończy jako szaleniec albo wyrzutek, rozpoczął świat od jednego atomu i tak niesamowicie to zaprojektował, że dzieje się i w zależności od okoliczności, decyzji, wyborów idzie w tym, a nie innym kierunku. A że dzieje się bardzo długo i opowieść o tym ciągnęłaby się w nieskończoność, to dostaliśmy pigułkę w postaci Księgi Rodzaju czy innej opowieści o Bogu Stwórcy.

Wierzę, że cały ten świat, wszechświat, kosmos narodził się w jednym niepojętym Umyśle i Sercu. Mam w tym swój udział.

Napisz komentarz