marzenia moje - tak chcę!
kiedyś miałam marzenie - jedno z wielu
żeby obudzić się rankiem zimowym czy letnim
wyjrzeć przez duże okno na świat budzący się do kolejnego dnia
i zobaczyć daleko daleko różnorodność świata
dostrzec skrawek ziemi poprzecinanej rozlewiskami, kępami krzewów, zagajnikami
trudno opisać uczucie, jakie gości w sercu, kiedy marzenia się spełniają
i patrzysz na świat i nie możesz się nadziwić pięknu, jakie dostrzegasz,
choć jest ono bardzo proste, delikatne … wzruszające
mów sobie chcę sięgnąć gwiazd, chcę zrobić to czy tamto, chcę żyć, chcę kochać
a spełni się - bo kiedy otwierasz się na świat,
to i on robi w Twoją stronę życzliwe gesty
(tak właśnie - nie inaczej - Po prostu)
Frida:
Och, Jaskółko… A to prawda - szczęścia przy osiąganiu marzenia nie opiszesz
I życzę jak najwięcej spełniających się marzeń!