Tango

AMJ nagrała nową płytę. Premiera w Walentynki.
Choć od czasów kiedy jej śpiewanie bardzo do mnie przemawiało minęło już kilka lat, to jednak zapowiedź tang polskich w wydaniu Ani jest bardzo  … kusząca. Biodra same się ruszają. A w głowie … myśli obłęd ;)



Bez makijażu

Zbieram siebie do kupy.

Moja niekobiecość mnie dopada.
Makijaż, sukienki, obcasy, paznokcie, torebki, kreacja na imprezę, gotowanie, pieczenie – nie pociąga mnie, nie wychodzi mi zupełnie. Czasem źle mi z tym, szczególnie w konfrontacji z kobietami, którym to wszystko jest bliskie i wychodzi.
Za to góry, rower, glany, trampki, planszówki, fantasy, zdjęcia to jest mój żywioł. To ja.



Nieobecni – obecni

Zbliża się Wigilia.
W tym roku od rana do wieczora operuję na garnkach, patelniach i blachach w kuchni.

Praca pozwala mi porządkować myśli i uspokajać emocje.
Niektóre myśli łapię w siatkę na motyle.
Inne przysiadają mi na ramieniu niczym ważki.
A nieliczne tylko uderzają we mnie śnieżkami.

Nieobecni są obecni.
Tato stoi za moimi plecami, gdy zakładamy lampki na choinkę.
Babcia siedzi na taborecie w kuchni, gdy robię rybę po grecku.
Dziadek zagląda mi przez ramię przy śpiewaniu kolędy „Pan z Nieba i z łona przychodzi”.
Natalia i Martyna uśmiechają się w rysunku Staszkowego Anioła.
Rysiu spokojnie spogląda zza okularów, gdy Marta siada do krojenia sałatki.

Taka prosta obecność, tych co odeszli.
W przedmiotach, czynnościach, przepisach, melodiach … wspomnieniach.
I łzy, które nagle płyną z oczu, nie są takie gorzkie.
Tyle jest bowiem dobrych wspomnień osób, z którymi dzieliłam najszczęśliwsze chwile mojego życia.

Dobrych wspomnień Wam i sobie życzę.

aniol_stasia



Tam się rodzi

Nie ma mnie tu, choć jestem.

Taki czas.

Dziś dużo muzyki w moich uszach :)
Jest też jedna z moich ulubionych piosenek świątecznych i doskonały duet wokalny:



Być obok

„Bądźcie obok” napisała Zorka na FB Zorkowni 15 października w Dniu Dziecka Utraconego.

Być obok nie tylko osieroconych rodziców.
Być obok drugiego człowieka.
Klucz do miłosierdzia. Współczucia. Współodczuwania.
Być obok. Bez słów. Czasem z jednym prostym gestem.
Być … otwartym na słowa, łzy, na drugiego człowieka.
„Być” w formie czynnej, nie biernej.

Pomimo tego, że czasami trudno i nie wiadomo jak być.
Bo się boję, że wszystko spieprzę, że nie pomogę, że nie znajdę słów, że nie zauważę, że należało przytulić.

Cicho, sza!

Za wiele myśli i obaw w głowie, za mało działania.

Bądź obok. To najlepsze, co można ofiarować drugiemu człowiekowi.
I nierzadko najtrudniejsze.

Przepraszam, że nie było mnie tam, gdzie być miałam.



wdzięczność

Wracamy wieczorem do domu. Rozmawiamy z Tymem o tym, jak to dobrze będzie zjeść jajko na kolację. I w ogóle to super, że mamy dom, możemy wyspać się i wkąpać i jest się do kogo przytulić (dodaje Tymek). Bo wzzystko fo psu na budę bez miłości.



Mówię TAK myślę NIE

Język mój kłamie przeciw mnie (…)
Tak śpiewa Ewa Bem w jednej ze swoich piosenek.

Dziś wróciłam do wpisu o asertywności autorstwa Małgosi z Manufaktury Radości.

Mówienie „NIE”, wyznaczanie granic to moja pięta achillesowa.
I wcale nie pociesza fakt, że wiele osób tak ma. Wcale.



Uchylone drzwi

Wchodzisz czy zamykasz?



Wsi spokojna, wsi wesoła

Masłowiczki. Początek lipca 2016. Stary dom pod starą lipą. Pewnie ponad stuletni. I my w nim.
Jedne z najpiękniejszych wakacji.
Pola, łąki, domy porozrzucane o pół kilometra od siebie, owce na pastwiskach.



Obrazki z życia

Marta z Tymkiem właśnie wrócili z tygodniowego wyjazdu nad morze. Staszek na rękach Marty w autokarze i przytulony do nich Tymek. I tak sobie stoją wtuleni w siebie. I moja myśl, że bardzo bym chciała, aby byli dla siebie zawsze i na zawsze wsparciem. Rodzeństwo.

Lipcowy ranek. Siedzimy ze Staszkiem na kanapie. Dawka porannych przytulasów. I jego zapach pomieszanie snu, słońca i lata. Ulotność chwili i zarazem jej ważność.

Za oknem granatowa ciężka chmura, zaczyna wiać i lać. Tymo, który boi się burzy, wpada do domu zdyszany i na wydechu mówi „Zdążyłem!”. Przytulamy się. Serce bije mu jak szalone. Pędził na rowerze byle dotrzeć do domu przed burzą. „Jak dobrze, że mamy dom. Tu żadna burza mi nie grozi.” mówi Tymo do Staszka oglądając zza szyby szalejący deszcz. I ja się z tego cieszę, że mamy dom. Taki właśnie nasz dom.