Przyjaciel

Z przepaści czarnych myśli i wizji, z dolin zasnutych ciężką mgłą niepewności  i poczucia winy, które zalegają mi czasami w głowie, wyciąga mnie Przyjaciel. Słowem, gestem, rozmową, wspólnie spędzonym czasem. Obecnością. Dziękuję.

Kiedy daję się ponieść chwili, nie planuję nic ponad to, co niezbędne, odnajduję drogę do świata. Często prowadzi ona przez drugiego człowieka.

I znowu wraca żelazna zasady, aby działać, a myśleć tylko tyle ile trzeba.

I rozmawiać z ludźmi. Nawet gdy to bywa trudne …

Dziękuję Tobie, mój Przyjacielu.

 

Napisz komentarz