rower na zimowo

Nowe doświadczenia. Fajne takie. Jazda na rowerze, kiedy śnieg niemiłosiernie sypie w oczy – bezcenne. Rower w zestawieniu ze śniegiem i lodem – nowe i ciekawe przeżycia. Niesamowitą mam frajdę, choć ramiona bolą od mocnego trzymania kierownicy. Jednak jest coś więcej w takiej jeździe – to jak chodzenie po górach w deszczu – niby nic szczególnego, a jednak może mieć swój urok. Tak się cieszę wsiadając rano na rower. Cieszę się. Radość w sercu. No a o to przecież chodzi!

2 Komentarzy

  1. Aga K.:

    Dzisiaj nie śnieg, ale pewnie deszcz w oczy… Widziałam Cię dzisiaj w drodze do pracy na św. Wawrzyńca na światłach ;) . Rowerek, słuchawki na uszach. Podziwiam i pozdrawiam! Ja siedziałam z dzieciakami w ciepłym samochodzie ;) . Aga K. z Kubusiem i Jasiem.

    Grudzień 27th, 2011
  2. Jaskoolka:

    :) bywa, że i deszcz w oczy – choć śnieg jest przyjemniejszy :) pozdrawiam!

    Grudzień 28th, 2011

Napisz komentarz