rowerowo

Wiatr we włosach. Koła obracające się szybciej i szybciej. Widoki, że dech zapiera, a za plecami przecież mam aglomerację. I Staszka też mam za plecami. Zadowolonego, swoimi dziecięcymi oczkami obserwujący świat (ciekawe co widzi i jak to widzi). Jest wiernym towarzyszem wszelkich moich wypraw krótszych i dłuższych.

Odkrywam rowerowe szlaki wokół Poznania. Zachwyca mnie piękno świata tuż za ścianą blokowisk Piątkowa. Na wyciągnięcie ręki, dosłownie rzut kamieniem, bo niespełna 15 minut od naszego domu, staję wśród pól i łąk. Doświadczam porannej rosy na setce pajęczyn łąkowych, poderwanych przez moją obecność żurawi, lisa zdziwionego na skraju zagajnika i małego dzika czmychającego w las. Oddycham pełną piersią mając przed sobą panoramę Poznania kilka minut po wschodzie słońca.
To daje nadzieję, ukojenie, zadowolenie i chwile szczęścia.

Autor

Jaskóła

Cóż można powiedzieć o Jaskółce - że czarny sztylet, że ruchliwa, uśmiechnięta i ... żywa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.