wieczorową porą
Wieczór. W tle gra Branford Marsalis. Spokój. Cisza. Staszek śpi. Marta czyta. Tymek bawi się legosami. Krzych pracuje. Staram się zasnąć, bo przecież taka zmęczona już byłam. Spoglądam sobie na świeczki, które migoczą na stole. Hmmm … ciekawy obrazek, ta muzyka w tle i spokój wokół.
Make You feel my love
Patrzę na Adele w The Royal Albert Hall i czuję, po raz kolejny już czuję, że drzemie we mnie siła do życia, do sięgania po swoje marzenia. Jeżeli są na mojej drodze jakieś ograniczenia, to są one głównie we mnie, ja je powoduję, ja je stwarzam. Przez brak otwartości, pesymizm, zazdrość, uprzedzenia i kilka jeszcze [...]
muzycznie
Na dziś Suzanne w wykonaniu Agi Zaryan Szalenie lubię ten utwór, słuchany po raz pierwszy gdzieś na początku liceum w wykonaniu Cohena