Czarodziejka i Anioł

Idziemy polną drogą – Hanka i ja. Ona jedzie, ja idę. Ona z „dydkiem” w buźce i oczkami lekko przymkniętymi, ja z oczami wpatrzonymi w ten cudny widok. Hania ma 10 miesięcy i umie czarować.



bieszczady

Wędrując po bardzo wietrznym Bukowym Berdzie, zmierzając do źródeł Sanu, wspinając się na Połoninę Caryńską, pijąc herbatę w Biesach i Czadach czy w Siekierezadzie, wszędzie tam jest mi tak dobrze, że pokuszę się o stwierdzenie, że to jest przedsionek nieba



Fionavarski Gobelin

Nabrać dystansu. Do tych najważniejszych spraw. Najtrudniejszych. No w sumie do tych, na które nie mam do końca wpływu. Właśnie przeczytałam Fionavarski Gobelin.



góry, moje góry

Siedzę, czytam, chodzę, zwiedzam, rozmawiam, śmieję się i płaczę. Budzę się co rano i za oknem zawsze jest ten piękny widok z górami w tle. Jeszcze tylko 2 dni. Dwa poranki, dwa wieczory, dwa obiady przy bielickim stole. I idziemy dalej. Wracamy do miasta, aby za kilka dni wyruszyć w dalszą podróż.