Tymoteusz

Jutro minie 7 lat jak na świecie pojawił się Tymoteusz. Wzruszam się na myśl o jego narodzinach. Tak bardzo czułam jak się rodzi, jak współpracujemy ze sobą - on i ja i Krzyś, jak chcemy wyjść sobie na spotkanie. Trudno opisać.



nadaję z Rzeszowa

Tak właśnie. Jestem tu - 600 km od domu. Tak jak w Bieszczadach kilka miesięcy temu.



miłości na dziś

Dzisiaj kocham to moje życie takie jakie jest.



nowe doświadczenia

Zdobyłam nową wiedzę.

Ktoś powie, że niepotrzebną - no możliwe, ale każdy ma nieco inną perspektywę spoglądania na świat, a w szczególności na swoje życie.



słówko tylko rzucę

padam na twarz, zmęczona jestem tempem życia i pracy w ostatnim czasie

ale jedna myśl krąży po głowie, może właśnie przez to ciągłe gonienie czasu

to, co możemy dać sobie nawzajem to jest właśnie CZAS

tak … wybór należy do nas

… no to idę spać :)



ulotna, maleńka …

zajmująca co najwyżej sekundę … MYŚL, ODCZUCIE, POCZUCIE pełnego szczęścia. Miewacie takie coś?

I wówczas w moim sercu rodzi się wdzięczność za moje życie dokładnie takie, jakie jest w tej chwili - bez żadnych “szkoda, że”.

I wypełnia mnie radość ogromna. I spokój.