początki

Robię wszystko tylko nie to, co powinnam.
Zamieniam pracę nad strategiami i celami, na mycie okien i sprzątanie.
Dlaczego? Trudno o motywację? No przecież jest – wolność, spełnienie, sprawstwo. To mało?
A może zbyt wiele.

No dobrze. Odkładam zatem szmatki. Zostawiam okna i podłogi.

I od czego tu zacząć? Gdzie się podział początek tego kłębka (myśli) …?

[dobrze jest patrzeć przez czyste okna]

miłość i czas

Jakiś czas temu przeczytałam artykuł, w którym dwie mamy opowiadały o swoich doświadczeniach i poziomie stresu w życiu z trójką dzieci.

Temat mnie pociąga :), bo nie pojawia się zbyt często, popularny nie jest. A u nas w rodzinie stał się mocno na czasie ostatnio. Czy mamy trójki dzieciaków są rzeczywiście najbardziej zestresowane? Nauka tak mówi. Hmmm. Nie czuję, żebym była „naj” w tym temacie. Wiem, jak było z dwójką. Nie wiem jak jest z czwórką. I wiem, jak jest z trójką w dość znacznym rozstrzale wieku. Jak odmienne są oczekiwania, potrzeby. Nie będę zatem uogólniać.

Po pierwsze: staram się ogarnąć, po prostu – jak najlepiej ogarnąć. Dzieląc mój czas na wszystko, co jest niezbędne.

Czytaj dalej miłość i czas

marcowe spotkania

Brakuje mi ostatnio czasu, aby zebrać myśli, nie mówiąc już o pisaniu.
Sporo dostaję od życia. To dobry czas. Tyle, że trudny.
Jak powietrza potrzeba mi ciszy, która pozwoli na skupienie, zatrzymanie, poukładanie.
Bez tego trudno będzie ruszyć dalej.

Marzec to miesiąc spotkań. Ciekawych, często pierwszych, niełatwych, zaskakujących, odczarowujących uroki. Bardzo kobiecych spotkań. Czytaj dalej marcowe spotkania