Siadam dosłownie na …

… chwilę. Staszek zasnął popołudniowo. Łapię więc chwilkę dla siebie, zanim wpadnę w wir porządków przedświątecznych, przygotowań, sprzątania sobotniego. Taka myśl do mnie przyszła, kiedy z Iną siedziałyśmy niedawno w Chimerze i pijąc napój Yoga nadrabiałyśmy kilka miesięcy nie-widzenia i nie-gadania: nastawienie psychiczne jest podstawą tego, jak znajdujemy rzeczywistość, jak w niej się odnajdujemy i jak ją kształtujemy. Skupiając się na tym, co złe, na tym, co się nam przytrafia niedobrego, przykrego, na tym, co jest naszym krzyżem i cierpieniem, nie mamy siły na dźwignięcie i poniesienie tego ciężaru, na poradzenie sobie z nim. Takie błędne koło myśli biegających w okół trudnego, negatywnego zdarzenia, tematu, osoby wysysa energię do działania, pozytywnego działania, kreatywnego i twórczego radzenia sobie z rzeczywistością. Ot i tyle. Zdecydowanie łatwiej – a może powinnam powiedzieć korzystniej jest – przyjąć do wiadomości, że jest tak a tak i zastanowić się, co ja mogę w tej sytuacji zrobić, aby było mi lepiej, aby być zadowoloną i szczęśliwą w końcowym rozrachunku.

Autor

Jaskóła

Cóż można powiedzieć o Jaskółce - że czarny sztylet, że ruchliwa, uśmiechnięta i ... żywa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.