Talent i przeznaczenie :)

Nie mogę się powstrzymać przed „zacytowaniem” Adele z jej chyba najbardziej charakterystyczną piosenką:

ten głos … powala na kolana i łzy wyciska. Taka pasja, piękno i prawdziwość – nic w tym nie jest sztuczne i wykreowane 🙂

I tak jakoś przy okazji słuchania przychodzi refleksja, aby odkrywać, pielęgnować i troszczyć się o swoje talenty.
I żyć jak można najlepiej. I brać z tego, co jest dawane codziennie i dawać z siebie to, co mam najlepszego – codziennie. Kochać – codziennie.
Pozostaje tylko odpowiedź na pytanie: co jest moim talentem? i jak podołać „szarej” codzienności?
„Życie smutne jest” – słyszę to ostatnio, ale opieram się jak mogę temu – pomimo:
wypadających niesfornych włosów,
„niemieszczenia się” w swoje przedciążowe ciuchy,
smutku w sercu z tęsknoty za Tatką,
złości i bezradności jednocześnie z powodu sytuacji bez wyjścia, która nosi tytuł „babcia”,
braku finansowej stabilności,
poczucia, że gdzieś mijam to, co jest najistotniejsze,
nie znania odpowiedzi na pytanie „a co ja mam w życiu robić?,
pędzącego czasu i poczucia, że życie przez palce mi ucieka …

Talent, to jedno. Misja, cel życia to drugie. I można się pod nosem uśmiechać, albo stukać palcem w czoło, ale wierzę, że każdy rodzi się z wypisaną na małej zielonej karteczce misją swojego życia, celem, do którego dąży … tak właśnie. Przypomniałam sobie o tym oglądając dziś „Jak wytresować smoka” … każdy ma coś w życiu do zrobienia – i jest to jego zadanie specjalne – bez niego nie ma szansy się zrealizować …
I to pozwala mi wierzyć, że wszystko co mi się w życiu przydarza ma swój cel, nie jest przypadkiem. Moje wybory, ludzie, których spotykam. To wszystko to droga do …

A to wszystko przy dźwięku przejmującego głosu Adele.

Autor

Jaskóła

Cóż można powiedzieć o Jaskółce - że czarny sztylet, że ruchliwa, uśmiechnięta i ... żywa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.